Jak bezpiecznie korzystać z internetu?

- Kategorie : bezpieczeństwo

Dziennie powstaje nawet 50 000 wirusów komputerowych. Do tego każdego dnia dochodzi do setek tysięcy kradzieży danych osobowych. Brzmi jak koszmar? Chociaż internet towarzyszy nam dosłownie wszędzie, może być niebezpiecznym miejscem. Może, ale nie musi. Wszystko zależy od tego, czy się odpowiednio zabezpieczymy. Dowiedz się, jak bezpiecznie korzystać z internetu, jakie narzędzia Ci w tym pomogą i czego pod żadnym pozorem nie robić.

Najlepsze hasło to takie, którego nie znasz

Wycieki danych to codzienność. Od czasu do czasu dowiadujesz się o tym, że jakaś duża firma straciła dane swoich klientów i jest w poważnych tarapatach. Jeśli nie masz w niej konta, możesz spać spokojnie. Czy aby na pewno?

Media informują o wyciekach danych raz na jakiś czas. Nie oznacza to jednak tego, że zdarzają się one rzadko. Najczęściej słyszysz o tych najbardziej spektakularnych, do których dochodzi rzadziej. Te mniejsze mają za to miejsce na co dzień.

Pomyśl, na ilu portalach internetowych masz swoje konto? Często nie pamiętamy wszystkich stron, gdzie trzeba było się zarejestrować, aby przeczytać artykuł, pobrać plik czy obejrzeć video. Twoje dane do logowania mogą być zatem na setkach stron.

Dlatego, jeśli chcesz wiedzieć, jak bezpiecznie korzystać z internetu, zacznij od podawanych haseł. Powinny one być nie tylko unikalne, ale także silne. Najlepsze hasło to takie, którego sam nie znasz. W tym celu pomogą Ci menedżery haseł, o których opowiemy Ci w kolejnych akapitach.

Menedżer haseł

Szacuje się, że przeciętny użytkownik internetu ma 26 kont. Zakładając, że jest rozważny, ma 26 unikalnych i silnych haseł. Jak je zapamiętać? Zapisać w pliku tekstowym na pulpicie? Słaby pomysł. Zamiast tego można skorzystać z dedykowanych programów jak menedżer haseł.

Tego rodzaju program nie tylko zapamiętuje, ale również tworzy nowe i silne hasła. Dzięki temu nie musisz pamiętać żadnego z nich oprócz 3 najważniejszych:

  • hasła do komputera;

  • hasła do menedżera haseł;

  • hasła do maila.

Teraz wydaje się znacznie prościej, prawda?

Uwierzytelnianie dwuskładnikowe

Menedżer haseł jest silnie chronionym programem. Oznacza to, że włamanie się do niego jest znacznie trudniejsze niż do innych stron. Aby dodatkowo zwiększyć swoją ochronę, możesz włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe. Dzięki niemu potrzebna jest dodatkowa informacja do zalogowania. Może to być konkretne pytanie, wygenerowane hasło na telefonie lub dane biometryczne (odcisk palca czy identyfikacja twarzy).

Klucz sprzętowy

Jeśli chcesz bardziej zwiększyć swoje bezpieczeństwo w internecie, sprawdź klucz UF2. Chociaż wygląda jak zwykły pendrive, przechowuje wszystkie hasła i dane logowanie. Z racji tego, że jest urządzeniem zewnętrznym, może skutecznie wesprzeć Twoje bezpieczeństwo.

Antywirus antywirusowi nierówny

Zacznijmy od tego, że jakiś antywirus jest lepszy niż żaden. Dlatego nie możemy wyobrazić sobie sytuacji, że ktoś korzysta z komputera bez zabezpieczeń. Dotyczy to również Maców, o których często mówi się, że nie wymagają antywirusów. To jednak nieprawda. Wirusy na komputery Apple istnieją i trzeba się przed nimi chronić. A przynajmniej warto. Jeśli chcesz wiedzieć, jak bezpiecznie korzystać z internetu, poznaj różnice między antywirusami.

Antywirus płatny a darmowy

Programy antywirusowe można najprościej podzielić na darmowe i płatne. Skoro jeden i drugi chroni przed zagrożeniami z sieci, to po co płacić? Jak się okazuje, czasem warto wydać pieniądze.

Bezpłatny antywirus chroni przed wirusami i koniami trojańskimi. Jest też na bieżąco aktualizowany o nowe zagrożenia. Ma jednak sporo ograniczeń. Nie chroni bowiem przed:

  • niebezpiecznymi linkami;

  • wyłudzeniem danych;

  • phishingiem;

  • atakami z zewnątrz;

  • zagrożeniami bankowości online.

Darmowy program zabezpiecza przestrzeń dysku twardego. Bardzo często jego aktualizacje nie są wystarczająco częste, aby chronić użytkowników. Do tego nie zabezpiecza Cię przed atakami w internecie. Dlatego warto zastanowić się nad wersją płatną.

Płatny antywirus jest wzbogacony o dodatkowe funkcjonalności, które mogą zwiększyć Twoje bezpieczeństwo w internecie. Nierzadko skanuje on otrzymywane przez Ciebie linki, sprawdza odwiedzane strony internetowe, posiada VPN i zabezpiecza transakcje bankowe. Jeśli zatem czujesz się w internecie jak ryba w wodzie, pomyśl, czy nie chcesz zabezpieczyć się przed atakiem rekina. 

Po trzecie: aktualizacja

Na pewno znasz ten moment. Siadasz minutę po 8 do pracy i nagle pojawia Ci się powiadomienie o aktualizacji systemu. Co robisz? Klikasz i ryzykujesz tym, że nie zrobisz nic przez najbliższą godzinę? Czy raczej wybierasz Przypomnij później. Następnego dnia zaś robisz tak samo.

Mija wiele dni, zanim zdecydujesz się na aktualizację systemu lub programu. A co jeśli powiemy Ci, że przez te kilka dni nie robiłeś nic innego, jak proszenie się o kradzież? Brak aktualizacji to jak zdemontowanie w drzwiach zamka i liczenie na to, że złodziej nie skorzysta z okazji.

Każdego dnia powstaje kilkadziesiąt tysięcy nowych wirusów. Wypuszczane jest złośliwe oprogramowanie, wysyłane są zawirusowane linki, a strony podlegają ciągłym atakom. Raz zbudowana obrona nie wystarczy na zawsze. Trzeba ją ciągle odbudowywać. Najłatwiej przedstawić to na przykładzie murów obronnych. Aby były skuteczne, nie może w nich być żadnych luk.

Tak samo jest z aktualizacjami. Twórcy programów oraz systemów cały czas szukają słabych punktów, aby je udoskonalić. Przygotowują również zabezpieczenia pod nowe wirusy i zagrożenia ze strony sieci. 

Kiedy odkładasz aktualizacje w nieskończoność, Twój mur obronny ma coraz większą dziurę. Jeśli nie pamiętasz, kiedy ostatnio aktualizowałeś komputer, zamknij ten artykuł. Wejdź do ustawień i sprawdź, czy tego nie potrzebujesz. Serio.

Kilka słów o wi-fi

To normalne, że kiedy jesteś poza domem, chcesz połączyć się z dostępną siecią do internetu. Możliwe nawet, że Twój telefon ciągle szuka wi-fi i łączy się z przypadkowym punktem, a Ty nawet nie masz o tym pojęcia. W czym problem?

Nie każda ogólnodostępna sieć wi-fi jest bezpieczna. Można w zasadzie stwierdzić, że żadna z nich nie zagwarantuje ochrony przed atakiem. Wyśledzenie Cię, a następnie monitorowanie Twoich ruchów jest bardzo proste, kiedy logujesz się do darmowego wi-fi. To tak, jakbyś chodził po ulicy z tabliczką ze swoimi danymi osobowymi.

No ale jakoś z internetu musisz skorzystać. Pilny przelew czy mail nie może zaczekać do wieczora. Co zatem zrobić? Jeśli masz taką możliwość, skorzystaj z danych komórkowych, które możesz udostępnić przez hotspot na swój komputer.

Kiedy zaś korzystasz z ogólnodostępnego wi-fi, staraj się nie logować do takich kont jak:

  • skrzynka pocztowa;

  • media społecznościowe;

  • konta bankowe.

Sprawdzaj również, czy odwiedzane przez Ciebie strony mają aktualny certyfikat SSL (kłódka przy adresie). Opowiemy o nim w kolejnych akapitach. 

VPN, czyli Wirtualna Sieć Prywatna

W innym przypadku wypróbuj VPN. Pozwala on na prywatne połączenie się z internetem z dowolnego miejsca na świecie. Jednocześnie szyfruje on wszystkie dane i zabezpiecza informacje. Dzięki temu dbasz o swoją anonimowość w miejscach publicznych i nie pozwalasz, aby Cię śledzono. Jeśli chcesz korzystać z ogólnodostępnego internetu, VPN Ci w tym pomoże. Niezależnie od tego czy jesteś na mieście na kawie, czy na drugim krańcu świata.

Na koniec, zachowaj czujność

Powyższe zasady z pewnością podpowiedzą Ci, jak bezpiecznie korzystać z internetu. Nie dadzą one jednak 100% przekonania, że nic się nigdy nie wydarzy. A to zalogujesz się do banku przez ogólne wi-fi, a to klikniesz w podejrzany link. Twórcy oprogramowania cały czas szukają luk w zabezpieczeniach i aktualizują bazy wirusów. Zawsze zatem istnieje cień szansy na to, że zostaniesz zaatakowany pomimo zabezpieczeń. Jak się przed tym chronić? Zachowując czujność. 

Czy strona ma aktualny certyfikat SSL?

Jednym z najprostszych sposobów, aby sprawdzić, czy dana strona jest bezpieczna, jest weryfikacja certyfikatu SSL. Jeśli go posiada, przy pasku z adresem będzie widoczna zamknięta kłódka. W innym razie przeglądarka poinformuje Cię o możliwym niebezpieczeństwie.

Czemu to takie ważne? Certyfikat SSL potwierdza, że połączenie między stroną a serwerem jest szyfrowane. Tym samym zabezpiecza on dane, które podajesz do zalogowaniu lub podczas składania zamówienia.

Dodatkowo zweryfikuj adres strony internetowej. Jeśli nawet jedna litera w nim nie zgadza się, opuść ją jak najszybciej. Możliwe bowiem, że ktoś podszywa się pod stronę Twojego banku czy skrzynki pocztowej. 

Nie daj się nabrać na wysyłane linki

Twój znajomy właśnie wysłał Ci dziwny link? Lepiej w niego nie klikaj. Ktoś może włamał mu się na konto i wysyła zawirusowane wiadomości do jego znajomych. Jeśli masz przeczucie, że tak się wydarzyło w tym przypadku, nie otwieraj podejrzanych wiadomości. Skontaktuj się ze znajomym i powiedz, co się wydarzyło. Możesz wtedy oszczędzić kłopotu wielu osobom. 

Tak samo jest z pocztą. Ktoś straszy Cię, że Twoja przesyłka nie dotrze, jeśli nie potwierdzisz adresu? Bogaty wuj z Ameryki chce Ci zostawić cały spadek? Jakaś strona internetowa wysyła Ci dziwne powiadomienia? Nie klikaj w linki i nie pobieraj załączników, dopóki nie wiesz, skąd pochodzi wiadomość. Sprawdź dokładnie adres odbiorcy i w razie wątpliwości usuń go ze swojej skrzynki.

Jeśli zaś Twoja poczta składa się z 99% spamu, zainwestuj w dobry program, który pomoże odsiać śmieciowe maile od tych, które są dla Ciebie ważne. Programy antyspamowe mogą być dla Ciebie niemałym wybawieniem.

Podsumowanie

Jak bezpiecznie korzystać z internetu? Przede wszystkim ostrożnie. Chociaż możesz mieć wrażenie, że niebezpieczeństwo czyha za rogiem, możesz temu zapobiec. Kiedy wiesz, co Ci grozi i jakie narzędzia pomogą Ci się zabezpieczyć, jesteś o krok do przodu. 

Udostępnij tę treść